Pokazywanie postów oznaczonych etykietą licznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą licznik. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2014

Wyprowadzam sie do Kambodży.

Podobno jak się gadka nie klei, to najlepiej porozmawiać o pogodzie. Ja nic mądrego do powiedzenia nie mam, więc dam dziś upust swojej pogodowej frustracji.
Ja się bardzo grzecznie pytam. Czy kogoś po!&*#$o?? Sierpień jest. LATO! W grudniu było cieplej.

no. lepiej mi.


Żeby nie było, że tak sucho i w ogóle bezsensu, to taki przebieg ostatnio mi stuknął pod domem.

Foty biedne, bo z telefonu.
bobranoc

środa, 16 lipca 2014

Test bojowy, czyli próba ognia.

Na remoncie Alfy spędziłem kilka miesięcy długich i samotnych wieczorów. Pod koniec czerwca postanowiłem sobie wynagrodzić te trudy i zrobić coś, co sprawi mi frajdę. Nawet komuś takiemu jak ja, coś się od życia należy.
W związku z tym zatankowałem wyścigówkę do pełna (duuża dziura w portfelu) i pojechałem :)
Wycieczka ta miała na celu kompleksowe wytestowanie samochodu i przekonanie się, czy wykonałem dobrą robotę. Muszę powiedzieć, że (może nieco narcystycznie) spisałem się całkiem przyzwoicie, samochód również ;) Ogólnie pokonałem 660 km, spaliłem zbiornik paliwa, jechałem szybko i w ogóle chyba zaczynamy się dogadywać z Alfą. Silnik nie eksplodował, nic się nie zepsuło, ubyło jednak nieco oleju w silniku. Nie wiem czy pierścienie się jeszcze nie dotarły do końca, czy styl jazdy spowodował ten pobór czy po prostu tttm i będę musiał z tym żyć. Jakoś strasznie mi to nie przeszkadza, ale jednak wkurza mnie, w końcu wszystko w silniku jest nowe... Zobaczymy jak będzie ze zużyciem oleju jak trochę jeszcze pojeżdżę, na razie nie wyrokuję. Najważniejsze że jeździ i robi to całkiem sprawnie, co udowodnią poniższe fotografie ]:-> (oczywiście próba przeprowadzona na zamkniętym odcinku drogi i w ogóle to na niemieckiej autostradzie :p ja jeżdżę przepisowo... raczej)



Nawigacja odnotowała prędkość 209 km/h, co jest potwierdzeniem wartości deklarowanych przez producenta. Więcej już raczej nie pojedzie, ale przecież nie skończyłem jeszcze prac nad Alfą ;)

Na deser garść statystyk z wyjazdu:






A tutaj droga powrotna, podczas której jechałem nieco wolniej niż w tamtą stronę, ale właśnie na powrocie testowałem v-max ( a podczas jazdy z pedałem w podłodze brakuje skali na ekonomizerze wyskalowanym do 25L/100km)





No i na razie to by było na tyle. Kolejne posty może wkrótce.

piątek, 6 czerwca 2014

Usuwanie wkurzających usterek

Właśnie powinienem się uczyć, bo sesja za pasem i takie tam, ale kiepsko mi idzie. Od kilku dni nic nie pisałem, to coś skrobnę. Na chwilę odbiegnę od przeszłości i zajmę się teraźniejszością :) Odrobinę pojeździłem ostatnio Alfą i wyszła na jaw lipa ze światłami. Mianowicie nie działała regulacja poziomu świateł i do tego świecenie świateł mijania mnie nie zadowalało. W związku z tym wymieniłem żarówki w światłach mijania na Osram Night Breaker Unlimited, co wg producenta klasyfikuje te żarówki jako +110%. Niby wow i w ogóle rewelacja, ale jednak nie. Nie ma zbytniej różnicy na drodze mimo kombinacji z ustawieniem ręcznym świateł itd. No szału nima, na pewno jest lepiej, ale od żarówki za prawie 50zł (!!!) spodziewałem się więcej. Gdy założyłem takie żarówy do motocykla, to różnica była oszałamiająca. Może po prostu miałem zbyt wielkie oczekiwania, sam nie wiem. Raczej więcej się nie skuszę. Zdjęć brak, bo przecież nie będę fotografował, jak wymieniam żarówki. Nawet jeśli kosztowały 1/3 zbiornika paliwa...
Jeśli już jestem przy paliwie, to wg komputera spalanie wynosi nieco ponad 10L/100km. No też szału nima, ale kręcę się głównie na krótkich i bardzo krótkich dystansach, gdy już machnę tak z 20 km na raz, to drugi licznik pokazuje ok 8,5L/100km, więc nie narzekam. Wkrótce pewnie zagości LPG, to już nie będzie drenowania kieszeni. Wracając do tematu świateł. Silniczki wyciągnąłem, rozebrałem. Oczom mym smutnym ukazała się rdza, brud i pożoga. Jeden silniczek nawet uruchomiłem, ale suwak ustalający pozycję cięgna jest uszkodzony i silnik pracował cały czas. Poszperałem w internecie i okazało się, że tttm ;) Poszperałem więc dalej i okazało się, że te silniki były stosowane również w grupie VW, a ja miałem lampę od Tourana. Jeden silniczek pozyskałem właśnie z tej lampy. Kolejny okazało się, że leżał w szufladzie z elektroczęściami na warsztacie. Oba przesmarowałem, założyłem do lamp i działają, kolejna usterka usunięta :)
Tutaj kilka fotek z operacji, na zdjęciach akurat stary silnik, który był w lepszym stanie. Drugi to była katastrofa, wysypał się z obudowy :P


Zawsze lubiłem okrągłe liczby, to chyba takie techniczno-inżynierskie zboczenie. Dlatego często robiłem zdjęcia licznika, gdy trafił się jakiś równy przebieg, albo jakiś ciekawy ze względu np na jednakowe cyfry w całym rzędzie. Tutaj może niezbyt ciekawy przebieg, ale pierwszy taki w miarę okrągły, a wskoczył akurat pod domem i miałem aparat w aucie, więc jest. Ogólnie od złożenia samochodu zrobiłem nim niecałe 400km. Niewiele, ale moje potrzeby transportowe baaardzo spadły ostatnimi czasy. Więc Alfa praktycznie ciągle stoi. A oto rzeczony licznik:
Na deser coś co poprawiło mi nieco humor tamtego dnia. Naprawiłem odtwarzacz płyt cd. Tzn. naprawiłem to zbyt wielkie słowo, bo w sumie odkręciłem 4 śrubki i podmieniłem moduł CD, ale ważne że osiągnąłem zamierzony cel - mogę słuchać płyt w aucie :D Ogólnie odtwarzacz działał, gdy zakupiłem samochód, bo sprawdzałem. Jednak kilka miesięcy później gdy już go złożyłem to miał problemy z czytaniem nagrywanych płyt i czytał tylko oryginalne. Postanowiłem przeczyścić soczewkę lasera i po tym zabiegu już żadna płyta nie została odczytana..... No wiadomo, człowiek pech, wszystko się zawsze musi spieprzyć. Przemęczyłem się te kilka tygodni i w końcu zakupiłem drugie radio, które miało być sprawne. Kupiłem radio bez kodu, bo takie są tańsze, a moje radio było sprawne poza modułem cd. Więc zamieniłem moduły cd i jest, działa. Jednak i tym razem odczytywanie płyt nie szło idealnie gładko i postanowiłem w tym module również wyczyścić soczewkę. Zabieg przebiegł pomyślnie i na prawdę widać różnicę w szybkości odczytywania piosenek. Można powiedzieć, że wszystko poszło tak, jak tego oczekiwałem :) Oto fotki z operacji płyta.

Najważniejsze, że muzyka gra, bo bez muzyki wiele rzeczy straciłoby sens.